google.com, pub-4708262830663674, DIRECT, f08c47fec0942fa0
top of page

Duchowość: dar, czy przekleństwo

Na przeszkodzie rozwojowi może stanąć choroba, która powoduje niepotrzebne cierpienie. Jeśli odkryjemy, na czym ona polega, łatwiej będzie nam zobaczyć, co jest zdrowiem. Jeśli będziemy wiedzieć, co jest zdrowiem. Jeśli będziemy wiedzieć, co jest zdrowe, dostrzeżemy, co zdrowe nie jest.

Potrzeba właściwego rozpoznania. Jest wiele uczonych ksiąg na temat zaburzeń psychiki człowieka. Po otrzymaniu diagnozy, trzeba zdecydować się na terapię. Pytanie: jak leczyć zaburzenie? Czy jako zaburzenie osobowości czy na przykład jako zaburzenia kompulsywne ( dawniej zwane nerwicą ) Znany przez psychiatrów żart mówi, że wszyscy ludzie dzielą się na chorych i niezbadanych. Każdy z nas ma w sobie jakąś chorą część. Przekonanie, że jesteśmy idealnie zdrowi somatycznie i psychicznie, też jest formą zaburzenia i to bardzo niebezpiecznego, polegajacego na idealizacji włąsnej osoby. Granica zdrowia i choroby przebiega w kazdym z nas. Nie poza mną, nie pomiędzy mną a tobą, nie między człowiekiem chorym . Jakaś część mnie zawsze jest chora,nigdy jednak nie można powiedzieć, że cały jest chory, bo przecież jakaś jego część i to duża , jest zdrowa. W związku z tym, że jedna część choruje, druga moze byc bardziej zmobilizowana, zdrowsza, mądrzejsza. - ma to miejsce zwłaszcza w wymiarze chorób psychicznych. Czy istnieje w związku z tym, możliwości mówienia o chorobiew wymiarze duchowym? Z założenia - tak. Istnieje taka religia czy duchowość , która zabiera poczucie sensu i radości życia. Istnieje cierpienie, którego można uniknąć i takie, którego nie można powstrzymać.

Słowo "patologia" pochodzi z greki i znaczy dosłownie ' "słowo o cierpieniu" Patos ( cierpienie) jest w tym sformułowaniu fundamentem. Człowiek chory jest przede wszystkim człowiekiem cierpiącym i należy mu się szacunek, empatia i bliskość. Jednocześnie w "patologii" pojawia się człon "logia". Logos z kolei oznacza "słowo". Jest to też sens, troska, objęcie nią cierpienai zwiazanego z chorobą. Choroba, gdy się pojawia, nie jest tylko czymś wyłącznie negatywnym,destrukcyjnym. Ma ona też w sobie element konstruktywny, jakiś głos , który o czymś mi mówi, kieruje do mnie jakieś przesłąnie. Logos oznacza słowo i sens. Bardzo niebezpieczne jest podejście, według którego w chorobie wszystko jest bezsensowne. Choroba do czegoś zachęca; chce na przykład aby się w niej z czymś skonfrontować. Kto jest chory, a kto zdrowy.? Refleksja nad tym co stanowi chorobę , a co jest przejawem zdrowia, nieustannie trwa. Często zdrowieniem w procesie kierownictwa duchowego i dobrej terapii postrzegane jest za chorobę, za cofanie się w rozwoju. Może mieć na to wpływ otoczenie. Gdy chory zaczyna wyjawiać swoje uczucia, pragnienie, czy potrzeby, może usłyszeć : "Pyszny się zrobił, a był taki pokorny" "Nic nie mówił o sobie, umierał z głodu, ale siedział cicho, z głową spuszczoną, tylko ślina mu ciekła. Uznaliśmy, że skoro nic nie mówi, to znaczy, ze jest skromny. Trzeba było go pytac: Może chcesz coś zjeść? A teraz zaczął wyrażać swoje potrzeby. ZMienił się , "stał się roszczeniowy" A nie daj Boże, by zaczął wyrażać agresję, wyrażać niezadowolenie - to jest już w ogóle cofnięcie w rozwoju, patologizacja zagrażająca całemu systemowi..... Są dwa kierunki podejścia do tematu patologii duchowości. Pierwszy mówi,że każda forma religii czy duchowości stanowi przejaw nieradzenia sobie człowieka z rzeczywistością, która go otacza i dotyka.

W skrócie można powiedzieć, że to stanowisko, w którym religia równa się patologii . Zygmunt Freud pokazywał religijność jako formę nerwicy. Nie dopuszczał możliwości istnienia zdrowej religijności. Ten temat, zmagania się z religijnością, pozostał z Freudem do końca życia . Jest oczywiście i drugi kierunek, według którego może istnieć zarówno religijność dobra, integrujaca człowieka, potrzebna mu , gdyż człowiek jest istotą religijną , jak i religijność chora, niszcząca. Trzeba rozróżnić, kiedy mamy do czynienia z jedną a kiedy z drugą . Za tym podejściem optował jeden z mędrców XX wieku - Carl Gustaw Jung. Mówił on, że religijność, duchowość, jest elementem koniecznym do rozwoju zdrowej osobowości . Brak głębokiego życia duchowego jest podstawą do powstawania zaburzeń. Zaniedbanie tego rejonu, podobnie jak zaniedbanie ciała czy psychiki, rodzi patologia. Człowiek , który nie dba o duchowość, o zdrową, integrującą religijność, jest chory. Wchodząc w świat duchowości - zdrowej, czy chorej - odkrywamy rzczywistość , która przekracza ludzką logikę. Na podstawie " Patologia duchowości " Ks. Krzysztof Grzywocz

Komentarze


bottom of page