Przemiana
- Mariola Szyszkiewicz
- 17 kwi
- 1 minut(y) czytania
OD STOŁU PAŃSKIEGO DO CODZIENNEGO ŻYCIA 1) DLACZEGO W OGÓLE MÓWIMY O PRZEMIANIE. Słowo PRZEMIANA brzmi znajomo , ale każdy rozumie je inaczej . Dla jednych to kryzys, dla innych szansa,dla jeszcze innych -duchowe wezwanie. A jednak wszystkie te znaczenia mają wspólny rdzeń : moment, w którym człowiek przestaje mieścić się w swojej dotychczasowej formie. Przemiana nie jest zmianą nastroju. Przemiana jst zmianą sposobu istnienia.

2) SKĄD W CHRZEŚCIJAŃSTWIE WZIĘŁA SIĘ MYŚL O PRZEMIANIE. Chrześcijaństwo nie zaczyna od psychologii, tylko od wydarzenia. Od stołu. Od Ostatniej Wieczerzy. Jezus bierze chleb i mówi: "To jest Ciało moje" Bierze kielich i mówi: "To jest Krew moja" Nie tłumaczy -jak- to działa. On tylko mówi, -co- to jest. I to jest początek całęj chrześcijańskiej myśli o przemianie : ZWYKŁY CHLEB STAJE SIĘ NOŚNIKIEM CZEGOŚ WIĘKSZEGO. To jest pierwsza lekcja przemiany : TO CO ZWYKŁE, MOŻE ZOSTAĆ DOTKNIĘTE PRZEZ BOGA I STAĆ SIĘ NOWE 3) TRANSSUBSTANTIATIO- SKĄD WZIĘŁO SIĘ TO SŁOWO Słowo transsubstantiatio pojawia się dopiero w średniowieczu, kiedy Kościół próbował nazwać to, co dzieje się przy stole Pańskim. Nie chodziło o filozofię dla filozofii .
Chodziło o jedno pytanie :
"Co włąściwie się dzieje, kiedy Jezus mówi: To jest Ciało moje?
I odpowiedź byłą taka:
- substancja chleba i wina się przemienia.
- Postacie ( wygląd, smak, forma)pozostają
- Dokonuje się bezkrwawa ofiara, uobecnienie Golgoty.
-Człowiek uczestniczy w misterium , które przekracza czas.
To jest katolickie rozumienie przemienia











Komentarze