Apoftegmaty Ojców Pustyni
- Mariola Szyszkiewicz
- 18 mar
- 3 minut(y) czytania
14,38
Rzekł Starzec: " Ja sam widziałem abba Izydora ze Sketos , jak dotknął oka ślepego i ślepiec przejrzał" Rzekł tenże starzec : Chwyciłem abba Izydora i powiedziałem mu :"Nie puszczę cię, aż mi powiesz w jaki sposób dotknąłeś oczu ślepego, że przejrzał "
Powiedziałem Izydor starcowi :"Jeśli mnie nie puszczasz, powiem ci Odkąd przywdziałem habit, nie pozwoliłem, żeby gniew zaczął rosnąć (dochodząc) aż do mego gardła.

14,39
Rzekł Abba Pojmen : "Poszedłem pewnego dnia do abba Amonnasa i poprosiłem go, mówiąc "Powiedz mi słowo" Powiedział mi:"Tylko dobro wyprowadza z Szeolu dobro zaś nie pozwoli człowiekowi pójść na potępienie.
Spójrz na Tabitę, jak jej prawość wskrzesiła ją z martwych. Spójrz na kobietę, która wyświadczyła dobro prorokowi Elizeuszowi, za co wskrzesił jej syna z martwych.
Spójrz na króla Ezechiasza, jak z powodu piękna jego czynów użyczył mu Pan jeszcze dalszych piętnastu lat"

14,40 Rzekł abba Jan z Cel: "Czy widzisz to słowo Pisma : "Pamiętajcie o dawnych dniach?" Pisma Pana naszego pobudzają nas, gdyż przypominają nasze dawne dni, kiedy odeszliście od świata i przyoblekliście się na podobieństwo Pana, kiedy odeszliście od świata i przyoblekliście się na podobieństwo Pana, kiedy pałaliście miłością Bożą z całego serca waszego, a potem znowu wróciliście do żądz światowych. 14,41 Ten sam abba Jan powiedział jeszcze :"Czy widzisz pięć krużganków Salomona, gdzie leżeli chorzy, chromi, ślepi, kalecy, a jeden z nich chorował 38 lat na swoim łożu. Rzekł mu Jezus:"Czy chcesz być zdrowym?" Zaiste, Jezus zostawił człowieka jego włąsnej woli, aby, jeśli człowiek zechce, Jezus wysłuchał go, uczynił go zdrowym i odpędził od niego złe myśli. 14,45 Rzekł mi brat : "Abba Agaton WIelki , zobaczywszy, ze brat grzeszy, postanowił skarcić brata. Upomniał jednak sam siebie, mówiąc :"Agatonie, nie czyń tego grzechu. Powiedziawszy to do samego siebie, nie skarcił juz brata.

14,46 Rzekł abba Pojmen : "Mówili starcy w Sketis, że pewien młody i piękny aleksandryjczyk obciął sobie narządy rodne i czynił siebie jakoby nierządnicą, siedział w bramie domu jak kobieta nierządu. Po długim czasie poprosił abba Atanazego , mówiąc "Ochrzcij mnie, abym stał się wiernym. " Rzekł mu Atanazy: Idź, błagaj lud aby modlili się za ciebie" Ponieważ długo błągał ludzi, poprosili abba Atanazego , mówiąc "Ochrzcij go" I słyszeliśmy jak wprowadził go do wnętrza świątyni, do babtysterium , ochrzcił go, a wtedy wróciły mu jego narządy rodne. Dziwił się cały lud. I rzekł mi brat:"Gdy powiedział mi to abba Pojmen :"Wróć do mnie" rzekł mi aż trzy razy te słowa :"Czym jest grzech wobec pokuty? Pokutą jest to, żebyś już odtąd nie popełniał grzechu. Czy widzisz dobroć Pana?"

14,47 Brat zapytał starca, mówiąc :"Jak chcesz, co mam czynić tym złym myślom, które wpadają do serca?" Rzekł mu starzec :"Spójrz na ubranie; kiedy wrzuciłeś je do skrzyni, zapomniałeś o nim, nie wyjmujesz go na zewnątrz, nie trzepiesz, niszczeje i nikomu nie przyda się na nic. Jeśli zaś trzepiesz ubranie i często zakłądasz , nie niszczy się, pozostaje. Podobnie jest ze złymi myślami. Jeśli mówisz do nich i znajdujesz w nich upodobanie, zawsze zapuszczają korzenie w sercu, rosną wysoko i nie odchodzą z twego serca. Jeśli nie mówisz do nich i nie znajdujesz w nich i nie znajdujesz w nich upodobania, lecz nienawidzisz je, giną,odchodzą z serca" 14,48 Opowiadał abba Teodor z Fermaj : " Kiedy napadła na niego nieczystość , przeżył sześć lat, spożywając dwie porcje chleba dziennie. Kiedy wstawał o świcie, moczył swój chleb w wodzie z odrobiną soli, a wieczorem spożywał to łyżką jak kaszę. Kiedy upłynęło sześć lat i wstał, aby odmówić modlitwę wieczorną i spożyć posiłek w ten sposób, doszedł go głos mówiący:"Powiadam ci , ta wstrzemięźliwość jest twoją miarą." Gdy słyszałęm ten głos, oddalił on ode mnie nieczystość" 14,49 Rzekł starzec :"Jedzenie i spanie są sługami nieczystości, jedno jest dzieło które wykonują troje: Gdy nieczystość idzie pierwsza, wysyła głód do człowieka . Mówi więc człowiek : "Wysłąwiam Pana, że pozostałem aż dotąd bez jedzenia." Potem mówi: "Wstanę coś zjeść po to aby zyskać siły i móc odmówić krótką modlitwę" Potem przychodzi sen , a kiedy zaspany powstaje ze snu , wtedy nieczystość napada na człowieka i nie pozwala mu w tej godzinie powiedzieć :"Wysławiam Pana", ale prowadzi człowieka jak świnię do nieczystości,sprowadza na niego rozkosz i sprawi, że człowiek staje się dalekim od życia i od Boga.

14.50
Ktoś powiedział : "W każdej godzinie widzę samego siebie okrytego pyłem i błagam Pana z powodu moich grzechów, a są one liczne.









Komentarze