Baby Boom
- Mariola Szyszkiewicz
- 19 lis
- 3 minut(y) czytania
Baby Boom – między sukcesem a obecnością
🎬 Preambuła
Baby Boom (1987) to amerykańska komedia obyczajowa w reżyserii Charlesa Shyera, ze scenariuszem napisanym wspólnie z Nancy Meyers. W roli głównej występuje Diane Keaton jako J.C. Wiatt – energiczna konsultantka biznesowa, której życie zmienia się diametralnie, gdy niespodziewanie zostaje opiekunką niemowlęcia. W obsadzie pojawiają się także Harold Ramis, Sam Shepard i James Spader. Film, choć lekki w formie, dotyka poważnego pytania: jak kobieta może pogodzić ambicję zawodową z rolą matki?
🌅 Początek

Niektóre historie zaczynają się od sukcesu, a kończą pytaniem o sens. Baby Boom to właśnie taka opowieść – o kobiecie, która miała wszystko, a jednak w chwili kryzysu odkryła, że „wszystko” nie znaczy pełnia.
Film z lat 80. jest lustrem epoki, w której kobiety musiały udowadniać swoją wartość w świecie korporacji. Garnitur, kalendarz, prestiż – to były symbole zwycięstwa. Ale nagłe pojawienie się dziecka w życiu bohaterki pokazuje, że największe przełomy rodzą się z tego, co nieplanowane.
To nie jest historia o wyborze między karierą a macierzyństwem. To raczej przypomnienie, że prawdziwe pytanie brzmi: co dla mnie znaczy spełnienie?
🌸 Środek – dialog dwóch światów
Głos Pierwszy – Ambicja, praca, marzenia
„Ach, jakże pięknie jest wstawać rano z myślą, że świat czeka na moje pomysły. Że mogę coś zbudować, stworzyć, zostawić po sobie ślad. Praca daje mi radość – nie tylko pieniądze, choć i one są ważne, bo pozwalają żyć wygodniej, podróżować, smakować życie. Ale przede wszystkim daje mi poczucie sprawczości. To ja decyduję, to ja kreuję. Czyż nie o to chodziło w emancypacji – by kobieta mogła być kimś więcej niż tylko dodatkiem do czyjegoś życia?”
Głos Drugi – Natura, wartości, odwieczny porządek
„Ale czyż nie jest tak, że największa siła kobiety tkwi w jej naturze? Nie w spalonych biustonoszach, nie w manifestach, lecz w tym, że potrafi dawać życie, obecność, ciepło. Fredro w Ślubach panieńskich żartował z kobiecej niezależności, ale przecież wiedział, że to gra – gra między światem marzeń a światem uczuć. Natura nie pyta o ideologie. Natura mówi: jesteś kobietą, masz w sobie źródło, które karmi innych. To jest wartość, której nie da się przeliczyć na pieniądze.”

Głos Pierwszy – replika
„Nie przeczę. Ale czyż rozum nie został nam dany po to, byśmy mogły wybierać? Natura jest fundamentem, lecz rozum pozwala nam decydować, jak chcemy żyć. Dziś mogę pragnąć kariery, jutro bliskości, za pięć lat może czegoś zupełnie innego. To nie zdrada natury, lecz jej rozwinięcie – bo natura dała nam wolność myślenia.”
Głos Drugi – odpowiedź
„Zgoda. Nie chodzi o to, by odrzucać ambicje, lecz by pamiętać, że bez wartości, bez obecności, sukces staje się pusty. Rozum jest kompasem – ale kierunek wyznacza serce. Dlatego pytanie nie brzmi: czy kariera, czy rodzina? Pytanie brzmi: co dziś daje mi pełnię? I czy ta pełnia będzie taka sama za pięć czy dziesięć lat?”
✨ Rozważania końcowe – redefinicja spełnienia
„Baby Boom” kończy się obrazem kobiety, która odrzuca narzucone schematy i pisze własną definicję sukcesu. To nie jest bajka o tym, że macierzyństwo automatycznie daje szczęście – raczej opowieść o tym, że kryzys może stać się początkiem nowej drogi.
W latach 80. film sugerował, że kobieta musi wybierać: albo kariera, albo dziecko. Dziś wiemy, że to fałszywa alternatywa. Prawdziwe pytanie brzmi: jak tworzyć przestrzeń, w której ambicja i obecność mogą współistnieć?
Psychologicznie to moment przejścia – od sukcesu rozumianego jako prestiż i pieniądze, do sukcesu rozumianego jako pełnia życia. To echo współczesnych kobiet, które coraz częściej odrzucają narracje o „wszystkim naraz” i zamiast tego szukają sensu w tym, co naprawdę ich karmi.
Może właśnie w tym tkwi nadzieja – że nie musimy wybierać między sukcesem a obecnością, lecz możemy pisać własną definicję spełnienia.
🌱 Zaproszenie do dialogu
Czy w Twoim życiu pojawił się „dar”, który wywrócił plany do góry nogami?
Jak rozumiesz sukces – czy to liczby, stanowiska, czy raczej obecność i bliskość?
Co dla Ciebie znaczy pełnia życia?

Komentarze